niedziela, 15 lutego 2015

Wzbogacam kuracje

Postanowiłem trochę wesprzeć od wewnątrz stosowaną kurację. W tym przypadku postawiłem na Cynk i Calcium pantothenicum. 

Calcium pantothenicum. 
“Pantotenian wapnia, który jest związkiem kwasu pantotenowego (witamina B5) i wapnia. Kwas pantotenowy bierze odział w procesach wzrostowych organizmu, wpływa na regeneracje skóry, wzrost włosów i paznokci."
Cynk
"Przyśpiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia skóry. Jest skuteczny w leczeniu trądziku młodzieńczego i różowatego, poparzeń, wyprysków, łuszczycy.
Wzmacnia włosy i paznokcie."
Oba suplementy przydadzą się zarówno przy mojej kuracji włosowej jak i przy walce z trądzikiem. Nie oczekuję od tego jakiś wielkich rewolucji ale po prostu chce wspomóc stosowaną kurację i przyśpieszyć, chociaż w nie wielkim stopniu, wzrost włosów. 

Calcium pantothenicum zażywam dwa razy dziennie (rano i wieczorem) po dwie tabletki, w sumie cztery na dzień, w opakowaniu jest pięćdziesiąt tabletek, więc na ma co mówić o wydajności, jednak siedem złotych za opakowanie to nie majątek. W przypadku Cynku zażywam jedną tabletkę dziennie. Pozostałe elementy kuracji pozostały bez zmian.  

sobota, 7 lutego 2015

Podsumowanie - 8 tygodni kuracji.

Dzisiaj pierwsze podsumowanie kuracji, mam nadzieje że jedne z wielu i każde będzie bardzo pozytywne oraz coraz bliższe celu. Podsumowania planuje co 4 tygodni, ponieważ na tyle starcza Nezyr.

Moja kuracja przez cały czas wyglądała dokładnie tak samo jak w pierwszym poście. Codziennie rano podczas śniadania jedna tabletka Nezyru, jak na razie nie ominąłem żadnego dnia. Stosowałem też dwa razy dziennie Loxon 5%, rano na zakola, wieczorem na cały skalp.

Jakieś super pielęgnacji włosów nie stosowałem, myłem normalnym szamponem (ostatni okres to szampon Jantar), stosowałem też odżywkę Ultra Doux Awokado i masło karité, stosowałem również maskę z gorczycy, która ma na celu przyśpieszenie porostu włosów.

Jeżeli chodzi o obecny stan włosów i efekty to jestem bardzo zadowolony. Jak na 8 tygodni, różnica może nie jest waląca po oczach ale to ze względu na krótki okres. Pojawiła się masa nowych włosów, które obecnie nie są już takie małe. Z tygodnia na tydzień skalp zarasta coraz większa ilością włosów, mam nadzieje że to się nie zmieni. Co do zakoli to powoli również zaczynają zarastać, pojawił się na nich na razie meszek, a z racji tego że mam bardzo jasne włosy wygląda to jak brokat ... liczę na to że ten meszek, przemieni się w długie włosy.

Zdjęcia swoich rezultatów wstawię może w następnych miesiącach, na razie nie jestem na tyle usatysfakcjonowany aby chwalić się tym w internecie.

Co do kuracji na następne miesiące odnośnie Loxonu i Nezyru to pozostaje bez zmian, myślę żeby też dodatkowo wspomóc czymś jeszcze od wewnątrz, a za kolejne dwa miesiące wizyta u dermatologa, ciekawe jakie będę jego wrażenia.